Podsumowanie miesiąca – sierpień
Początek miesiąca z mocnym przytupem – Chudy Wawrzyniec i 84 km pokonane w błocie i znoju. Ten bieg zapamiętam na długo (możecie o tym przeczytać tutaj). Dalej miał być krótki odpoczynek i dalsze podkręcanie kondycji na wrześniowy Bieg 7 Dolin… A tymczasem po Chudym pospinało mnie jak starego dziadka i cały miesiąc walczyłem z przeciążeniami […]














